Jak to na wojence

„Wojenko wojenko cóżeś ty za Pani”, że tak sobie pomruczę piosenkę, ale niestety tak bywa w pracy opiekunki, że mamy nie raz ochotę popracować szabelką i szczególnie wtedy, gdy podopieczni marudzą, krzyczą, czy sami są niebezpieczni dla nas ze względu na agresję. Jak to mówiła pewna kumpela „po fachu”, to uciekała przez balkon do Polski, bo tak się bała. Nie dziwota, jak dziadek nożem w nią rzucał? Pierwszy raz taki numer usłyszałam! Szaleństwo na resorach! Czyli faktycznie nasz hymn do śpiewania to na luziku ” Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie….” Nie dajmy się takim koniom iiiii……..tyle.

Dodaj komentarz