Kabaret i my

Najlepiej, jak jest wesoło w domu. Będąc opiekunem musimy rozśmieszać i chorego i jego rodzinę, bo sztywniactwo raczej jest nie wskazane. No poważnie nie można być z ludźmi jakimiś ludźmi bez wyrazu twarzy i w dodatku jakimiś naburmuszonymi. Ja tam lubię być wesoła i dowcipkować na każdym kroku. Uważam, że wtedy porozumienie między nami jest o wiele lepsze i możemy w ten sposób rozbawić naszych podopiecznych. Oni też chcą się pośmiać na stare lata i bawić. Jesteśmy od tego, by oprócz normalnej opieki także dostarczyć im jakiejś radości. A to powoduje, że czują się zadbani i weseli. Warto to robić.

Dodaj komentarz