Jak to z babcią bywa…

Nasze podopieczne babcie czasami dają nam opiekunkom nieźle popalić, albo świetnie zagrać na nerwach.

Dość często się zdarza, że mają takie wymyślanki, że ręce opadają. Np. życzy sobie taka delikwentka na obiad kurczaka z ziemniakami i marchewką z groszkiem. Człek robi, a ona się na obiedzie wydziera, że chciała kotleta schabowego z kapustą. No normalnie czasami się czuję, jak gibbon. Lub kiedy się spóźnisz 2 min z zakupów, policzy ci 20 i to bezceremonialnie, czy się umaluje jak klown i trzeba zawsze powiedzieć, że ślicznie wygląda, no normalnie paranoja. Ludzie, zlitujta się nad nami zwykłymi opiekunkami!

Wypadki

Czasami się zdarza, że jesteśmy świadkami wypadków. Ja ze względów na mój zawód ciągle jestem w pracy, choć nie jestem lekarzem, ale zawsze na wyjeździe, jako opiekunka coś mi się zawsze przytrafia. Często mam dość, lecz ktoś musi reagować. A zdarzyło mi się w drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia, że młody chłopak spadł mi z trzech metrów z ruchomych schodów na posadzkę. Wystraszona byłam, ale pierwsza podbiegłam i udzieliłam pomocy. Pomogli mi starsi państwo, którzy jak ja także byli pospacerować. Mnie się kończyła pauza, a oni jako jedyni wezwali karetkę.

Jedno, co usłyszałam od chłopaka, to po odzyskaniu świadomości powiedział, jak mnie zobaczył: „Ale ładna pani”. Od razu powiedziałam po polsku: „K… bo ci przypier….”. Nerwy jednak robią swoje, ale chłopak uratowany. Szkoda tylko, że oglądaczy było full, a do pomocy tylko jedna osoba z pomocą obcych, starszych ludzi. Żałuję, iż nie mogłam iść z nimi na kawę (pomimo zaproszenia), bo niestety pauza się skończyła i biegłam szybko do domu, a i tak mi się dostało za spóźnienie.

Pojebus

Wszystkie busy dla wędrujących opiekunek są fajne, ale „Pojebusy” mnie przerażają. Na przykład kierowcy busików, którym palma odbija totalnie i człowiek nawet siusiu nie może zrobić dobija. Czasowo co 1,5h stają i mamy 15 min. żeby się wysiusiać i zajarać jedną fajkę. To się naprawdę nazywa farfocle. Farfuje się totalnie i trzeba tylko patrzeć, czy kierowca jest OKI, czy świruje na swoją modłę. No dobrze dostosowujemy się do oczekiwań przewoźnika, ale dopasowanie w końcu musi być. No co? Nie mam racji? Miałam fajnych chłopaków-kierowców co byli spoko. Nawet sama miałam fory, że już wiedziałam kto dzwoni, a oni specjalnie muzyczkę włączali dla mnie. Żyć nie umierać. Niestety też mi się zdarzył nie Bus, a „Pojebus”, który mega walczył z podróżnymi. Jak takiego dorwiecie, zapomnijcie o świecie!

Zupa z zielonego groszku

Przypomniał mi się dowcip, jak pijany mąż wrócił do domu i powiedział: grosz….k mi na nerwach. I tak chyba powstała ta zupa. Mi teraz obrodziło w dwie puchy, no to się robi, co nie? Miałam resztki rosołu, walnęłam resztę, zmiksowałam, doprawiłam i wyszedło.  Jakim cudem to nie wiem, ale ziemniaki zostały od wczoraj, więc podsmażyłam i walnęłam na talerz, zalewając zupką-kremem zaciągniętym żółtkiem z kremówką. Odwalcie się faceci, macie w końcu w „miechu”!

Zniedołężniały partner

Opiekuję się zniedołężniałym partnerem, który zachowuje się jak dziecko. Trudno zdzierżyć tupanie nogą i krzyki, ale jakoś daję sobie radę. Najgorsze są wymyślanki futurystyczne i ciągłe wysłuchiwania narzekań pod każdym względem. Jest to męczące, lecz nie ma on żadnej opieki i ktoś się tym musi zająć. Dobrze, że nie rzuca talerzami po posiłku, bo pozbyłabym się pewnie całej zastawy. Czasami to nawet budzi we mnie śmiech. Ale zdarzają się dobre dni i mam chwilę spokoju, nawet dla siebie, a wtedy jest OK. Radźcie sobie podobnie i niech nawet w krytycznych sytuacjach humor Was nie opuszcza.

Opiekunka w Niemczech

Okazuje się, że zawód opiekunki w Niemczech w dzisiejszych czasach jest bardzo atrakcyjnym zajęciem. Opiekunki to przeważnie panie w sile wielu lub starsze, które postanowiły z różnych względów wyjechać do Niemiec i zacząć karierę opiekunki. Co do wymagań to bywają różne. Można znaleźć pracę bez znajomości języka niemieckiego w przypadku rodzin w Niemczech, które chcą mieć najtaniej. Te panie opiekunki, które znają język w stopniu komunikatywnym lub dobrym zarobią trochę większe pieniądze i naturalnie łatwiej im znaleźć pracę. Faktem jest, że ciągle brakuje opiekunek z Polski i wydaje się, że zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze w Niemczech będzie rosło z roku na rok. Chcecie się dowiedzieć więcej na temat pracy opiekunki w Niemczech, zaglądajcie tutaj do mnie. Postaram się zamieszczać regularnie artykuły odnośnie opieki. Komentujcie także moje wpisy, może macie inne zdanie. Ucieszę się, jeżeli poznam Wasze opinie.