Pojebus

Wszystkie busy dla wędrujących opiekunek są fajne, ale „Pojebusy” mnie przerażają. Na przykład kierowcy busików, którym palma odbija totalnie i człowiek nawet siusiu nie może zrobić dobija. Czasowo co 1,5h stają i mamy 15 min. żeby się wysiusiać i zajarać jedną fajkę. To się naprawdę nazywa farfocle. Farfuje się totalnie i trzeba tylko patrzeć, czy kierowca jest OKI, czy świruje na swoją modłę. No dobrze dostosowujemy się do oczekiwań przewoźnika, ale dopasowanie w końcu musi być. No co? Nie mam racji? Miałam fajnych chłopaków-kierowców co byli spoko. Nawet sama miałam fory, że już wiedziałam kto dzwoni, a oni specjalnie muzyczkę włączali dla mnie. Żyć nie umierać. Niestety też mi się zdarzył nie Bus, a „Pojebus”, który mega walczył z podróżnymi. Jak takiego dorwiecie, zapomnijcie o świecie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *