Wiatry i potem

Wiejące, mocne wiatry powodują, że się boję. Oprócz burz to właśnie to mnie trochę przeraża. I jedno i drugie daje mi nerwowo popalić. No bo co? Jak tutaj wytrzymać jako opiekunka, jak takie rzeczy się zdarzają, szczególnie na wiosnę, a ja jestem z dala od rodziny i nie wiem, jak to się dalej potoczy? No sytuacja, jak dla mnie nie jest pięknościowa i nie bardzo wiem, jak się zachować w tym momencie? Panika w środku, a na zewnątrz trzeba jakoś się trzymać. To się chyba nazywa „Wariacje na temat”, ale spokoju to mi nie przywróci i dalej coś w środku będzie siedzieć.

Dodaj komentarz