Wyżywić podopiecznego

Dać jedzonko naszemu choremu w opiece, to niezły wyczyn i musimy zawsze zapytać się, co lubi jeść, co w danym dniu chce jeść i jak to wszystko poukładać razem „zusammen do kupy”. Staramy się jak najlepiej, coś tam dodatkowo zrobić wg. własnego uznania, by zachęcić chorego do poznania innych smaków. Ja wyznaję zasadę warzyw, które są zawsze dobre, bo nie ma po nich obstrukcji, dobrze się trawią, ale przede wszystkim są lekkostrawne i nie męczą jelit. No gorzej, kiedy mamy sytuację ekstremalną i musimy podawać jedzenie przez sondę dożołądkową i niestety wtedy miksujemy obiad, podajemy, żeby wszystko było w porządku.

Dodaj komentarz